Dlaczego maj to czas na pokrzywę? Bo wtedy najlepiej ją zrywać. Po co? Też kiedyś zadałam takie pytanie. Teraz wiem, że to zielsko, które całe życie uważałam za okropny, parzący chwast, jest zapomnianym i niedocenianym lekarstwem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żywienie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 23 maja 2016
poniedziałek, 9 maja 2016
11 pomysłów jak uniknąć jedzenia fastfoodów - z serii Hot tipy
Nie wiem jak to się stało, że życie nabrało takiego tępa, że często brakuje nam czasu nawet na przygotowanie wartościowego posiłku. Są jednak łatwe i zajmujące niewiele czasu sposoby, aby ograniczyć jedzenie "zupek z proszku" i innych fast foodów.
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
Syrop z mniszka na odporność
Łąki się zażółciły od mniszków lekarskich, popularnie zwanych mleczami. W dzieciństwie zastanawiałam się skąd ich nazwa, teraz wiem, że są wspaniałym naturalnym lekiem - choć niestety zapomnianym i niedocenianym. Właściwie cała roślina ma właściwości lecznicze. O liściach i korzeniu mniszka napiszę późnym latem, bo wtedy się je zbiera i suszy, a dziś słów kilka o kwiatach, z których można przygotować leczniczy miodek.
Etykiety:
cukrzyca,
porada tygodnia,
syrop z mniszka,
tipy,
zdrowie,
żywienie
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Bardzo prosty sposób na poprawę zdrowia i odporności
Jak to mawiają Anglicy: An apple a day keeps the doctor away, co po naszemu można ładnie przełożyć: Dziennie jabłko konsumujesz i lekarza nie widujesz. Jak w wielu porzekadłach i w tym jest dużo racji. Co takiego specjalnego jest w zwykły jabłku, że wzmacnia naszą odporność i poprawia zdrowie?
Etykiety:
cukrzyca,
dieta,
jabłka,
odchudzanie,
porada tygodnia,
tipy,
żywienie
piątek, 5 lutego 2016
Jak kawa wpływa na Twoje zdrowie?
Ostatnio kawa zyskała złą sławę. Oskarża się ją o negatywny wpływ na serce i układ krążenia, o podnoszenie ciśnienia, wypłukiwanie magnezu z organizmu i jeszcze kilka innych zbrodni. Część z nich została potwierdzona naukowo, ale... nie wszystkie. Na szczęście, szczególnie dla mnie, okazuje się, że regularne picie kawy ma też bardzo korzystny wpływ na nasze zdrowie.
Etykiety:
dieta,
kawa a zdrowie,
kuchnia pięciu przemian,
optymizm,
żywienie
czwartek, 21 stycznia 2016
Domowy chleb na zakwasie ze swojskim masłem
Pyszności! Kiedyś był to najzwyklejszy posiłek, dziś to prawdziwy rarytas: domowy, aromatyczny, lekko wilgotny chleb upieczony na zakwasie posmarowany świeżym domowym masłem. Niestety w dzisiejszych czasach nie ma czasu, aby te przysmaki przygotować w domu. A może jest? Ze stoperem w ręku sprawdziłam, czy dzisiejsza pani domu upchnie pieczenie chleba w napięty terminarz.
Etykiety:
dieta,
domowe masło,
domowy chleb,
slow food,
żywienie
czwartek, 27 czerwca 2013
Ciasteczkowy potwór
- Mamo, chciałbym coś dobrego.
- Zgłodniałeś? Podgrzeję ci twoją zupę. - odpowiada mama z nadzieją w głosie.
- Nie! Ja chciałbym coś pysznego. Czekoladkę! - mówi Mały Książę z najsłodszym uśmiechem na buzi, jaki można sobie wyobrazić.
- Albo ciasteczko. - dodaje.
Znacie to kochane mamy? I co tu począć? Być niedobrą mamą, która odmówi dziecku cukierka, czy być niedobrą mamą, która naraża dziecko na próchnicę, otyłość i inne okropieństwa wynikające z nadmiaru cukru?
Niedawno odkryłam coś, co ocaliło moją reputacje w oczach syna... i własnych! Owoc, bombę witaminową, o wyglądzie, konsystencji i smaku przypominający świeżą krówkę-ciągutkę. Mały Książę skosztował i z radością powiedział:
- To jest z czekoladką?
- Nie, to jest daktyl.
Daktyl - wyborny słodycz zawierający naturalne witaminy A, C, B1, B2 i PP, potas, żelazo, fosfor i magnez. Jest świetnym lekarstwem na kaszel i katar dzięki salicylanom, które działają jak aspiryna. Do tego jeszcze dużo błonnika obniżającego poziom cukru (!) i cholesterolu we krwi.
Polecam wszystkim mamom ciasteczkowych potworków.
wtorek, 11 czerwca 2013
W końcu czas na kawę
Rano. Szaro za oknem. Znów pochmurnie i coś z nieba kapie. Oczy na wpół przymknięte. Zaspane dłonie chwytają czajnik, nalewają wodę, sięgają po szczelnie zakręcony słoiczek, przekręcają wieczko i ... wtedy zaczyna się magia. Cudowny, pobudzający zapach wypełnia nozdrza. Ach! Dłoń chwyta łyżeczkę, odmierza proporcje i zsypuje brązowy pył do kubka. Woda już wrze. Wlewam ją do kubka, mieszam i delektuję się przeszywającym mój umysł zapachem porannej kawy. Dopiero teraz otwieram oczy i widzę, że ten deszcz nie taki straszny. Przynajmniej podleje moje rzodkiewki i nie będę musiała wieczorem walczyć z wężem ogrodowym. Pierwszy łyk - poezja - tak warto zaczynać dzień.
Przeczytał dziś o dobroczynnym wpływie kawy na nasz organizm. To, że kofeina pobudza, wie już nawet dziecko, ale żeby jeszcze poprawiała koncentrację, samopoczucie i obniżała napięcie mięśni, to już mniej oczywiste. Żeby tego było mało, mała czarna to eliksir młodości, który ma działanie przeciwmiażdżycowe i przeciwnowotworowe - a wszystko dzięki zawartości substancji o działaniu przeciwzapalnym i przeciw-utleniającym. Do tego wszystkiego witamina B poprawiająca kondycję włosów, skóry i paznokci oraz wapń, potas, magnez i fosfor wzmacniające nasze kości i zęby, a także wpływające korzystnie na nasz układ nerwowy. Hmm... smaczne i zdrowe, aż wierzyć się nie chce. Jak i w to, że kubek już pusty...
Subskrybuj:
Posty (Atom)






