Dzisiejszy wpis to efekt mojego niedawnego eksperymentu na sobie. Otóż w środę wieczorem straciłam głos, bo dopadła mnie angina ropna; zresztą nie pierwszy raz w moim życiu. Wywołujące ją paciorkowce najwyraźniej bardzo mnie lubią. Wiem, że standardowym leczeniem w tym wypadu jest podanie antybiotyku, ale... niedawno postanowiłam sobie ich nie przyjmować (no, chyba, że w ostatecznej ostateczności). Jakoś jednak leczyć się trzeba.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapalenie migdałków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapalenie migdałków. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 maja 2016
Jak wyleczyć ropne zapalenie migdałków bez antybiotyków
Dzisiejszy wpis to efekt mojego niedawnego eksperymentu na sobie. Otóż w środę wieczorem straciłam głos, bo dopadła mnie angina ropna; zresztą nie pierwszy raz w moim życiu. Wywołujące ją paciorkowce najwyraźniej bardzo mnie lubią. Wiem, że standardowym leczeniem w tym wypadu jest podanie antybiotyku, ale... niedawno postanowiłam sobie ich nie przyjmować (no, chyba, że w ostatecznej ostateczności). Jakoś jednak leczyć się trzeba.
Etykiety:
angina,
dieta,
zapalenie migdałków,
zdrowie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
