poniedziałek, 3 czerwca 2013

Kto pyta, ten wie

Zdarzyło się to miesiąc temu... Moja Mała Księżniczka skończyła już trzy miesiące, jej harmonogram dnia stał się coraz bardziej przewidywalny, a ja odkryłam, że znów mam chwilę (lub chwilkę) dla siebie. Ucieszona tym faktem, postanowiłam nie prasować, wstawiać prania, ani zamiatać podłogi tylko... zrobiłam sobie kawę - taką słabiutką, bo karmię Małą piersią i nie wiem ile kofeiny zniesie jej małe ciałko -
i włączyłam komputer. "Lato coraz bliżej," pomyślałam. "Trzeba by poważnie zająć się powrotem do formy (i kształtów) z przed ciąży. Czy ja się jednak sama zmotywuję? No, nie bardzo... To może poszukam jakiś zajęć fitness?"

Zaczęłam szukać i odkryłam coś fantastycznego - gimnastyka dla mam i ich maluszków. Zachwycona, zadzwoniłam na podany numer i... niestety bez odpowiedzi. Po kilku próbach doszłam do wniosku, że oferta jest już, niestety, nieaktualna. Jednak pomysł wspólnych ćwiczeń już zakorzenił mi się w głowie, więc zaczęłam szukać innych miejsc oferujących podobne zajęcia i, o zgrozo, wszędzie słyszałam, że za mało chętnych i zajęcia są zawieszone. Jak to możliwe? Czy rzeczywiście nikt nie ma ochoty lub czasu na takie zajęcia? A może po prostu mało kto o nich słyszał?
Tak pojawił mi się w głowie pomysł, żeby odszukać ciekawe strony z informacjami o zajęciach dla mam
i dzieci, a gdyby takowe nie istniały, stworzyć swoją własną. Wyniki tych poszukiwań przedstawię Wam, kochane czytelniczki (a może i czytelnicy) w kolejnych postach.
Na dzisiaj mam linki do dwóch miejsc w Bielsku-Białej, które czekają na mamy chętne pogimnastykować się ze swoimi szkrabami.

Panta Rhei - Klub aktywnej mamy
Fitness Klub Fitharmony - Gimnastyka dla mam z dziećmi


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że pozostawiliście tu coś po sobie :-)

Zapisz się na newsletter